niedziela, 19 kwietnia 2026

Osiedle "Przyjaźń"

Osiedle "Przyjaźń" to wg mnie jedno z najpiękniejszych miejsc w Warszawie. Oaza zieleni, ciszy i spokoju w środku miasta. Od 2024 w rejestrze zabytków.

Osiedle „Przyjaźń” wzniesione na terenie dawnej wsi Jelonki, włączonej w granice Warszawy w 1951 r., związane jest z budową Pałacu Kultury i Nauki. (...) Umowa podpisana pomiędzy Rządem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i Rządem Rzeczypospolitej Polskiej (1952) zakładała m.in. zapewnienie zakwaterowania dla pochodzących z ZSRR inżynierów i robotników wykonujących prace budowlane przy pałacu. (...)

Ostateczna koncepcja przewidywała zakwaterowanie na terenie osiedla robotników w domach hotelowych oraz kadry inżynieryjno-technicznej w domach jednorodzinnych. (...) wybudowano łącznie 85 pawilonów hotelowych, część z przeznaczeniem na funkcje administracyjne i użytkowe, 85 domów jednorodzinnych, ambulatorium, kino, klub, stołówkę, łaźnię, zakład fryzjerski, sklep, posterunek straży pożarnej, kotłownię oraz budynki techniczne (...). Większość budynków wzniesiono w konstrukcji drewnianej na murowanych fundamentach, nieliczne były murowane.

W 1955 r., po ukończeniu Pałacu Kultury i Nauki nastąpiło oficjalne przekazanie gmachu oraz osiedla mieszkaniowego na Jelonkach stronie polskiej. Zabudowania osiedla przeszły pod zarząd Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego (...). Domy jednorodzinne przeznaczono na budynki wielorodzinne dla pracowników naukowych i administratorów osiedla, budynki hotelowe przekształcono na akademiki, część na domy wielorodzinne. W 1977 r., w związku z przebudową drogi wyburzono 8 budynków jednorodzinnych oraz 3 pawilony hotelowe wzdłuż ul. Powstańców Śląskich. W związku z planami budowy nowych akademików drewniana zabudowa w północno-zachodniej części osiedla przed 1987 r. została rozebrana (19 pawilonów hotelowych), na miejscu części z nich w latach 90. XX w. wzniesiono ratusz dzielnicy Bemowo oraz 3 murowane akademiki.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków


Tak pisało o osiedlu Życie Warszawy w 1955:
Szeroką, wyasfaltowaną ulicę przecina łuk ozdobnej bramy. Stop! Jesteśmy u celu. Osiedle „Przyjaźń“ na Jelonkach z daleka wygląda na jakąś uroczą miejscowość wypoczynkową. Czyste i gładkie jak stół uliczki biegnąc wśród zielonych trawników przedzielają szeregi większych i mniejszych jasno-żółtych domków. Czysto tu, cicho i kolorowo — takie są pierwsze wrażenia. Ale wystarczy zagłębić się w jedną z uliczek i posłuchać wyjaśnień przewodnika, by przekonać się, że to nie tylko „taka sobie“ kolonia domków — lecz prawdziwe, wzorowo zorganizowane i wyposażone we wszystko miasteczko. A więc jest tu centralna kotłownia, ogrzewająca ponad 160 domków, własny szpitalik i poliklinika, łaźnia, kino na 500 miejsc, obszerne pomieszczenia domu klubowego, w którym znajdzie się i sala teatralna ze sceną, mogącą pomieścić prawie 700 widzów, biblioteka, czytelnia, sala taneczna, radiowęzeł, a tuż obok duże tereny sportowe: oprócz normalnego boiska do piłki nożnej są tu boiska do koszykówki, siatkówki, do ćwiczeń gimnastycznych, a nawet do gry w krokieta [tak jest w oryginale]. Wreszcie — sieć sklepów i kiosków uzupełnia wyposażenie tego miasteczka. A domki? 80 z nich należy do typu tzw. większych. Każdy z nich ma 16 pokojów, 14 czteroosobowych, 2 dwuosobowe oraz pomieszczenia na świetlicę, kuchnię, umywalnię, pokój na rzeczy i brudne robocze ubrania. Są tu też domki mniejsze jednorodzinne. Tych także jest ponad 80. Mają trzy pokoje, kuchnię, łazienkę i różne gospodarskie schowki. Wokół każdego domku pełno zieleni, kwiatów i krzewów.

Projekt osiedla powstał w biurze Miastoprojekt Stolica. Pracowali nad nim Kazimierz i Maria Piechotkowie.
Ob. biblioteka

Osiedle zajęło ponad 30 hektarów, trzeba było zatem usunąć dotychczasowych właścicieli. (...)
W zamian za tereny podlegające wywłaszczeniu właściciele mogli dostać grunty w pobliskich Grotach, w okolicy PiasecznaIwicznejFalent czy w Aleksandrowie [cz. 1, cz. 2] należącym do gminy Wiązowna. Na więcej ziemi – wraz z budynkami – mogli liczyć, jeśli zdecydowaliby się wyjechać na ziemie zachodnie. Kto nie wziął gruntów zamiennych, miał prawo do odszkodowania.

spotkaniazzabytkami.pl

Pawilony hotelowe

,,Osiedle Przyjaźń to największe zachowane osiedle wzniesione w konstrukcji drewnianej w Warszawie (pierwotnie ok. 40 ha). W niespełna rok powstała w pełni samowystarczalna, oddalona o ok. 8 km od centrum Warszawy, kolonia mieszkaniowa. (...) wznoszone na terenie osiedla budynki modułowe wznoszone były z prefabrykatów dostarczonych z ZSRR oraz jako reparacje wojenne bezpośrednio z NRD.
Obecność pracowników z krajów związkowych na terenie osiedla Przyjaźń była krótka, o jego charakterze i kulturotwórczej roli zdecydowało przekształcenie go w miasteczko studenckie.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

Jedyna zachowana studzienka kanalizacyjna z rosyjskim napisem

Z początku teren osiedla-pensjonatu otoczono murem i drutem, a przy wjeździe znajdowały się budki strażniczeMożna zakładać, że interakcje polsko-sowieckie nie były wówczas pożądane przez władze. (...)
Od 1953 roku w sprawozdaniach z budowy PKiN i Osiedla Przyjaźń pojawia się rozdział „Krzepnięcie przyjaźni polsko-radzieckiej”, w którym zapisywane są działania propagandowe na rzecz akceptacji zarówno Pałacu, jak samej przyjaźni między dwoma narodami.

spotkaniazzabytkami.pl


Wartość artystyczna osiedla Przyjaźń wynika z przyjętej koncepcji zabudowy (...) łączącej cechy architektury drewnianej i monumentalnej. Szczególną formę otrzymały pawilony hotelowe, które nawiązują do architektury z krajów związkowych, poprzez gabaryty, ukształtowanie bryły, formę szalunku, wsparte na filarach ganki, wprowadzenie uproszczonego detalu w postaci m.in. opasek okiennych i gzymsów, zdwojonych pilastrów. Inny charakter mają budynki jednorodzinne (...)

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

Domki jednorodzinne wykonała strona polska.

Do (...) budowy przydzielono pracowników polskich i radzieckich. (...) strona polska raczej wznosiła domy, radziecka obiekty socjalne. Do połowy 1952 roku powstało ponad 150 budynków mieszkalnych - domów jednorodzinnych (3-pokojowych z kuchnią) i pawilonów hotelowych (14-pokojowych ze świetlicą i kuchnią) - oraz ambulatorium, łaźnia, sklep, kotłownia, budynek administracyjny, remiza straży pożarnej i zbiorniki przeciwpożarowe, stołówka, klub oraz sieć chodników i dróg.

architektura.muratorplus.pl



Największą część osiedla zajmowały pawilony hotelowe. Miały symetryczny układ, z pokojami po dwóch stronach centralnego korytarza. Większe, 3- i 5-osobowe pokoje były przeznaczone dla robotników, zaś dwa mniejsze – przy wejściu głównym – dla brygadzistów lub osób pilnujących porządku. W każdym takim domu mieściła się mała świetlica-czytelnia.

spotkaniazzabytkami.pl



Wyraźny podział na budynki przeznaczone dla inżynierów i pracowników budowlanych, a następnie pracowników naukowych i studentów podkreślał zajmowaną pozycję mieszkańców, jednocześnie integrując obie grupy dzięki wspólnym budynkom użyteczności publicznej. Charakter zabudowy części wschodniej z wydzielonymi placami i częścią rekreacyjną pozwalał na integrację i wypoczynek mieszkańców osiedla.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków

D. duża stołówka; osiedle Przyjaźń 87 (1961

D. łaźnia; osiedle Przyjaźń 90

D. kotłownia; osiedle Przyjaźń 89

D. remiza strażacka; osiedle Przyjaźń 91

D. kino; osiedle Przyjaźń 88

Klub "Karuzela"; osiedle Przyjaźń 85 (l. 60. XX w.)

Klub "Karuzela" to największy drewniany budynek w Warszawie, od 2021 zamknięty ze względu na stan techniczny.

(...) budynki osiedla miały oryginalnie jasne kolory - seledynowy, błękitny, szary. W późniejszym czasie zyskały nieco ciemniejsze barwy. Różowo-bordowy jest np. Klub Karuzela (...) Wewnątrz mieściło się kino, biblioteka, biura, sale klubowe i wykładowe, bufet oraz szatnia. Budynkiem o obecnie najbardziej krzykliwych kolorach jest Kolorado, które powstało jako kino.
(...) posadzono tu aż cztery tysiące drzew. Inne źródła dodają do tego 40 tysięcy krzewów.

architektura.muratorplus.pl









Osiedle jest w rejestrze zabytków, od maja 2024 należy do Miasta i ma być rewitalizowane. Mają zostać zachowane funkcje mieszkaniowe, a na części terenu powstać boiska. To ostatnie informacje, jakie znalazłam. Wygląda na to, że nic się teraz nie dzieje, domy nie są odnawiane. Niszczeją.
Podczas spaceru widziałam zamieszkane i zadbane domki, ale też sporo opuszczonych pawilonów wołających o ratunek. Na stronie Mieszkańców czytam o eksmisjach, protestach i jakoś nie napawa mnie to wszystko optymizmem...

Dużo osób spacerowało, tak jak ja, napawając się pięknem tego miejsca. 
Oby żadna "rewitalizacja" nie zniszczyła klimatu osiedla, tak jak to często bywa, oby domy zostały odnowione i wróciło do nich życie, a ludzie mieszkali w spokoju. "Przyjaźń" zasługuje na sensowną opiekę, wpis do rejestru nie wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz