Krynki chodziły mi po głowie ok. 10 lat, ale nigdy nie było okazji. Oczywiście z powodu pięknej, modrzewiowej bramy i 2 dzwonnic z 1779 przy kościele.
Udało się podczas pobytu w Iłży.
Krynki chodziły mi po głowie ok. 10 lat, ale nigdy nie było okazji. Oczywiście z powodu pięknej, modrzewiowej bramy i 2 dzwonnic z 1779 przy kościele.
Udało się podczas pobytu w Iłży.
Jabłonna to idealny cel 1-dniowego wypadu z Warszawy czy okolic. Jest bardzo dobrze skomunikowana, położona przy głównej drodze. Zwiedza się ją łatwo, bo wszystkie zabytki znajdują się blisko siebie i przy jednej ulicy (Modlińskiej). Potem można odpocząć w parku pałacowym.
Sopot to zdecydowanie kurort z wyższej półki, a znalezienie noclegu w sezonie graniczy z cudem. Tym bardziej cieszę się, że miałam możliwość przyjechać we wrześniu i zwiedzać bez tłumów.
Po powrocie zaczęłam szukać szczegółowych informacji o domach i miejscach, które widziałam. I zrobiłam podsumowanie, mini-przewodnik po tym, co ważne w historii miasta.
Świebodzin, kojarzony chyba głównie z ogromnym Chrystusem w południowej części miasta, ma znacznie więcej do zaoferowania. Do pomnika nie poszłam, bo stare miasto jest na północ od torów i tam chciałam spędzić jak najwięcej czasu.
Kartuzy słyną z kolegiaty i ja też głównie dlatego tam pojechałam. Poza tym chciałam porównać Kartuzy i Kościerzynę, bo oba miasta rywalizują o miano stolicy Kaszub. Jedno jest pewne - są zupełnie inne i oba warte odwiedzenia.
Węsiory to trzecie kamienne kręgi, jakie odwiedziłam w Polsce.
Będąc w Kartuzach koniecznie należy odwiedzić Muzeum Kaszubskie. Można się tu naprawdę sporo dowiedzieć o kulturze Kaszub. Wystawy dotyczą rolnictwa, gospodarstwa domowego, rybołówstwa, garncarstwa, obrzędów, sztuki ludowej, słowem - życia codziennego.